WIRED przeanalizował tożsamości federalnych agentów wysłanych do Chicago w ramach „Operacji Midway Blitz" Donalda Trumpa i byli w stanie zidentyfikować niektórych z nich jako „ciężko uzbrojoną jednostkę paramilitarną".
„Analiza WIRED dokumentów DHS zidentyfikowała dziesiątki wyspecjalizowanych agentów federalnych, którzy użyli siły przeciwko cywilom amerykańskim podczas największego znanego rozmieszczenia tego rodzaju w historii USA" – poinformował portal w czwartek.
Trwające masowe wysiłki deportacyjne wynikają z obietnicy Trumpa deportacji milionów osób, które według niego wjechały do USA w ciągu czterech lat między jego kadencjami. Napotkał jednak problem, że nie ma milionów przestępców, których jego agenci mogliby schwytać i deportować, jak wyjaśnił jeden raport Washington Post. Kampania doprowadziła do wrogości i protestów, które pochłonęły życie dwóch Amerykanów, gdy agenci federalni otworzyli do nich ogień.
Jeden sondaż PBS/NPR/Marist z lutego wykazał, że dwie trzecie Amerykanów uważa, że Immigration and Customs Enforcement (ICE) i Customs and Border Protection (CPB) „posunęły się za daleko".
Czterech mężczyzn znalezionych przez WIRED to „członkowie Border Patrol Tactical Unit, czyli BORTAC". To wyspecjalizowana federalna jednostka egzekwowania prawa bazująca głównie w Fort Bliss. Zostali wysłani do co najmniej 11 „oddziałów" w całych USA. Raport opisał agentów jako kiedyś „zarezerwowanych do ratownictwa na pustyni, wykonywania nakazów wysokiego ryzyka, konfliktów z uzbrojonymi kartelami narkotykowymi i obław".
Jednym z demaskowanych był John Bockstanz, powiedział WIRED. Weteran Marines z Michigan prowadzi również firmę na boku, która sprzedaje „suplementy przedtreningowe". Zasadniczo są to „suplementy testosteronu".
„Podbij każdy dzień z niezrównaną mocą" – obiecuje „Alpha Testosterone Booster".
Bockstanz był w SUV-ie z „agentem Johnem Leslie z oddziału BORTAC w Detroit".
Inny agent został zidentyfikowany jako Javier Puente, który służył w armii amerykańskiej. Noszona przez niego kamera na ciele pokazała go trzymającego 40-mm granatnik siedząc z tyłu SUV-a. Nie był tam jednak używany do granatów, użyli go do wystrzeliwania „mniej śmiertelnych" pocisków z gazem pieprzowym w tłumy, podał raport.
Chociaż BORTAC jest opisywany jako elitarna jednostka, to nie jest to sentiment akceptowany przez innych w czołowych siłach.
Jeden były członek Sił Specjalnych był krytyczny wobec BORTAC rozmawiając z WIRED.
„Wchodzą naprawdę gorąco — moim zdaniem, za gorąco i za nieposkromienie" – powiedział weteran o swoim doświadczeniu z agentami. Mają tendencję do bycia „głowami kierowanymi przez ego". Chociaż mogą być „wysoko wyszkoleni", mają małe lub żadne rzeczywiste doświadczenie bojowe.
„Nawet wtedy, zdecydowanie nie są to ludzie, których chciałbym w jakimkolwiek kontekście cywilnego egzekwowania prawa" – dodał.


