Inspektor ds. prywatności w Wydziale Praw Obywatelskich Departamentu Sprawiedliwości po cichu zrezygnował, gdy DOJ przygotowuje się do udostępnienia wrażliwych danych rejestracji wyborców — w tym częściowych numerów Social Security i numerów praw jazdy — Departamentowi Bezpieczeństwa Krajowego, bez wydania publicznych powiadomień o ochronie prywatności wymaganych przez prawo federalne.
Podsumowanie
- Inspektor ds. prywatności w Wydziale Praw Obywatelskich DOJ, Kilian Kagle, zrezygnował, gdy jego departament przygotowuje się do przekazania wrażliwych danych wyborców — w tym częściowych numerów Social Security i numerów praw jazdy — do DHS, w czym eksperci prawni upatrują prawdopodobne naruszenie ustawy o ochronie prywatności.
- Departament Sprawiedliwości zebrał już rejestry wyborców z 17 stanów, głównie kierowanych przez Republikanów, i planuje sprawdzić dane przez system SAVE DHS w celu identyfikacji osób niebędących obywatelami i zmarłych wyborców, bez wydania jakichkolwiek publicznych powiadomień o ochronie prywatności.
- Profesor prawa, który służył w Wydziale Praw Obywatelskich DOJ, powiedział NPR, że każdy z 17 zebranych rejestrów stanowych wyborców stanowi "naruszenie karne" ustawy o ochronie prywatności.
Inspektor ds. prywatności w Wydziale Praw Obywatelskich Departamentu Sprawiedliwości po cichu zrezygnował, gdy DOJ przygotowuje się do udostępnienia wrażliwych danych rejestracji wyborców — w tym częściowych numerów Social Security i numerów praw jazdy — Departamentowi Bezpieczeństwa Krajowego, bez wydania publicznych powiadomień o ochronie prywatności wymaganych przez prawo federalne. Rezygnacja Kiliana Kagle'a — głównego urzędnika FOIA wydziału i wyższego urzędnika ds. prywatności — została po raz pierwszy zgłoszona przez NPR 3 kwietnia.
Przez prawie rok Departament Sprawiedliwości przedstawiał bezprecedensowe żądania danych rejestracji wyborców z większości stanów USA, w niektórych przypadkach obejmując przynależność partyjną i historię głosowania. Agencja stwierdziła, że potrzebuje danych, aby upewnić się, że stany usuwają nieuprawnionych wyborców z rejestrów, i pozwała ponad dwa tuziny stanów, które się nie zastosowały. Do tej pory 17 stanów, głównie kierowanych przez Republikanów, przekazało swoje rejestry wyborców.
Szef sekcji ds. głosowania DOJ, Eric Neff, powiedział na przesłuchaniu w Rhode Island, że departament zamierza udostępnić dane DHS i przepuścić je przez federalny system zwany SAVE — bazę danych weryfikacji statusu imigracyjnego — w celu oznaczenia osób niebędących obywatelami i zmarłych osób.
Problem ustawy o ochronie prywatności
Prawo federalne wymaga od agencji wydania publicznych powiadomień i ocen prywatności przed zbieraniem lub rozpowszechnianiem danych umożliwiających identyfikację osoby w nowym celu. DOJ nie wydał ani jednego, ani drugiego. Rosnący apetyt rządu USA na agregowanie danych obywateli w różnych agencjach — problem, który już przyciągnął uwagę na rynkach finansowych, w tym w sektorze aktywów cyfrowych — przenosi się teraz na dane wyborców w sposób, który według ekspertów prawnych przekracza granicę ustawową. Sam Neff przyznał lukę w zgodności, mówiąc, że DOJ ma "jeszcze kilka kroków do przejścia", zanim będzie komfortowo "reprezentować przed tym sądem, że w pełni przestrzegamy ustawy o ochronie prywatności". Justin Levitt, profesor prawa na Uniwersytecie Loyola Marymount i były zastępca prokuratora generalnego w Wydziale Praw Obywatelskich DOJ, powiedział NPR, że sytuacja już przekroczyła ten próg. Powiedział, że każdy z 17 zebranych rejestrów stanowych wyborców "stanowi naruszenie karne" ustawy o ochronie prywatności, biorąc pod uwagę brak jakiegokolwiek publicznego procesu lub oceny prywatności.
Szersze implikacje
Rezygnacja Kagle'a — którego ostatnia opublikowana ocena prywatności była datowana na 20 marca, zaledwie dwa tygodnie przed jego odejściem — usuwa urzędnika w Wydziale Praw Obywatelskich, którego zadaniem było tworzenie dokładnie takiej dokumentacji, którą DOJ pominął. Obrońcy praw do prywatności od dawna twierdzą, że nadzór finansowy i zbieranie danych osobowych przez agencje rządowe stanowią wzajemnie powiązane zagrożenia dla indywidualnej wolności, stanowisko, z którym grupa zadaniowa SEC ds. kryptowalut bezpośrednio zaangażowała się w 2025 roku. Zbieranie danych wyborców następuje, gdy administracja Trumpa nadal podnosi twierdzenia o oszustwach wyborczych, które sądy i niezależni badacze wielokrotnie odrzucali. To, czy plan udostępniania danych przetrwa wyzwanie prawne, będzie zależeć od tego, jak szybko grupy rzecznicze i dotknięte stany przejdą do egzekwowania wymogów ustawy o ochronie prywatności, których DOJ jeszcze nie spełnił.
Źródło: https://crypto.news/key-privacy-officer-resigns-as-department-prepares/








