Wysiłek zemsty prezydenta Donalda Trumpa przeciwko niezależnemu dziennikarzowi i byłemu prowadzącemu CNN Donowi Lemonowi nie poszedł tak, jak się spodziewał — i ostatecznie odniósł efekt odwrotny — ponieważ "MAGA stworzyło męczennika", napisał w poniedziałek analityk.
Sophia Tesfaye z Salonu opisała, jak prokurator generalny Trumpa Pam Bondi ma "fatalny" bilans w ściganiu wrogów Trumpa i jak, pomimo prób publicznego upokorzenia Lemona przez Trumpa, dał długoletniemu dziennikarzowi "rundę honorową".
Don Lemon został aresztowany pod federalnymi zarzutami związanymi z jego relacją z protestu anty-ICE w Cities Church w St. Paul w Minnesocie 18 stycznia. Prokuratorzy zarzucili mu ingerencję w działania organów ścigania. Został zwolniony z aresztu w piątek.
Trump próbował zbagatelizować sprawę i "twierdził, że nic nie wie" w sobotę, gdy był pytany o Lemona na pokładzie Air Force One.
"'Nic o tym nie wiedziałem', powiedział, zanim nazwał Lemona 'brudasem', 'nieudacznikiem' i prowadzącym, który 'nie miał widzów'. Następnie, z instynktem człowieka, który całe życie gonił za nagłówkami, Trump dodał, że 'prawdopodobnie z jego punktu widzenia' aresztowanie było 'najlepszą rzeczą, jaka mogła mu się przydarzyć'. Nawet prezydent zrozumiał, że dał się wykorzystać", napisała Tesfaye.
I podczas gdy Lemon siedział za kratkami w federalnym areszcie, jego zespół zorganizował transmisję na żywo przez dziewięć godzin, co spowodowało "717 000 wyświetleń i tysiące nowych płacących subskrybentów".
A nacisk Trumpa na ukaranie Lemona ujawnił głębokie obawy w MAGA.
"Obsesja administracji na punkcie Lemona — influencerzy MAGA przez wiele dni składali petycje za pośrednictwem X o jego aresztowanie — ujawnia, jak bardzo potrzebuje politycznego zwycięstwa", wyjaśniła Tesfaye. "To był katastrofalny początek nowego roku dla Trumpa, naznaczony niepowodzeniami politycznymi, stratami politycznymi i publikacją milionów stron dokumentów związanych z Jeffreyem Epsteinem, o których administracja wolałaby, aby ludzie nie dyskutowali. Spektakl Dona Lemona miał pochłonąć całą uwagę. Nie pochłonął. Algorytm poszedł dalej".
Próba ujawniła więcej o nastawieniu Trumpa przed wyborami śródokresowymi.
"Desperacja stojąca za tymi oskarżeniami odzwierciedla polityczną rzeczywistość, której Trump i jego wspólnicy nie mogą już dłużej ukrywać. Nawet w świecie MAGA urok pryska — a to rozczarowanie pojawia się przy urnach wyborczych", dodała Tesfaye.
Chociaż administracja Trumpa próbowała uciszyć dziennikarzy, te działania nie do końca się powiodły, w tym zajęcie urządzeń elektronicznych reporterki Washington Post Hannah Natanson po tym, jak federalni agenci dokonali nalotu na jej dom w styczniu — sędzia później nakazał ich zwrot.
"Ale jak dotąd wydaje się, że spektakularnie odbija się to na Trumpie. MAGA stworzyło męczennika, zmobilizowało opozycję i obnażyło pustosłowie ich retoryki o 'prawie i porządku'", napisała Tesfaye.


