Przez dziesięciolecia gospodarka Afryki była określana przez to, co można wydobyć, a nie przez to, co można zbudować. Ropa naftowa, gaz, miedź, kakao i złoto kształtowały nagłówki iPrzez dziesięciolecia gospodarka Afryki była określana przez to, co można wydobyć, a nie przez to, co można zbudować. Ropa naftowa, gaz, miedź, kakao i złoto kształtowały nagłówki i

Kapitał ludzki Afryki staje się jej najcenniejszym atutem

5 min. lektury

Przez dziesięciolecia gospodarka Afryki była definiowana przez to, co można było wydobyć, a nie przez to, co można było zbudować. Ropa naftowa, gaz, miedź, kakao i złoto kształtowały nagłówki i tezy inwestycyjne, podczas gdy bogactwo kontynentu było mierzone głównie wielkością eksportu i umowami koncesyjnymi. Wzrost w tym ujęciu zależał od tego, co opuszczało afrykańskie wybrzeża, a nie od tego, co było tworzone w ich obrębie.

Cichszy i bardziej trwały zasób narastał w całym kontynencie — nie pod ziemią, ale w salach lekcyjnych, klinikach, startupach i na ulicach miast. Najbardziej strategicznym zasobem Afryki dzisiaj nie jest to, co wydobywa lub wywierci, ale to, co kształci, łączy i mobilizuje. W erze charakteryzującej się starzejącymi się populacjami, niedoborami siły roboczej i spowalniającą produktywnością gdzie indziej, rosnąca siła robocza kontynentu i wzrastająca baza umiejętności stają się decydujące ekonomicznie.

Rynki zaczynają dostrzegać tę zmianę. Kapitał ludzki — niegdyś traktowany jako wskaźnik rozwoju — staje się klasą aktywów do inwestowania i głównym motorem długoterminowej konkurencyjności Afryki.

Przewaga demograficzna, której świat już nie ma

Podczas gdy większość Europy, Azji Wschodniej, a nawet części Ameryki Północnej boryka się ze starzejącymi się populacjami i kurczącą się siłą roboczą, Afryka pozostaje jedynym głównym regionem, w którym baza siły roboczej rośnie na dużą skalę. Do połowy stulecia co czwarta osoba na świecie będzie Afrykaninem.

To nie jest tylko demograficzna ciekawostka. To strukturalna przewaga ekonomiczna.

Młoda populacja wspiera wzrost konsumpcji, przedsiębiorczość i podaż siły roboczej w czasie, gdy inne regiony borykają się z niedoborami. W erze definiowanej przez rosnące wskaźniki zależności i spowalniającą produktywność gdzie indziej, siła robocza Afryki jest jednym z nielicznych źródeł długoterminowej ekspansji dostępnych dla globalnej gospodarki.

Sama demografia jednak nie gwarantuje wzrostu. Populacja musi przekształcić się w produktywność. To wymaga kapitału ludzkiego.

Od liczby głów do zdolności

Nie ma znaczenia, ile ludzi ma kraj, ale jak wykwalifikowani, zdrowi i połączeni są ci ludzie.

W całej Afryce podstawy kapitału ludzkiego stopniowo się poprawiają. Zwiększyła się liczba zapisów do szkół. Pogłębiła się łączność mobilna. Przyspieszyła inkluzja finansowa poprzez płatności cyfrowe. Urbanizacja koncentruje umiejętności i rynki. Te zmiany rzadko trafiają do nagłówków, jednak systematycznie zwiększają zdolność produkcyjną milionów.

Technologia wzmocniła ten proces. Smartfon staje się oddziałem banku. Portfel cyfrowy staje się historią kredytową. Platformy nauczania online zastępują fizyczne ograniczenia. Systemy tożsamości cyfrowej wprowadzają obywateli na formalne rynki.

W efekcie technologia przekształca potencjał w mierzalną produkcję.

Eksport usług bez statków

Jedna z najszybciej rozwijających się kategorii eksportowych Afryki nigdy nie przechodzi przez port.

W miastach takich jak Nairobi, Kigali, Akra, Lagos i Kapsztad profesjonaliści świadczą teraz usługi w zakresie rozwoju oprogramowania, księgowości, projektowania, obsługi klienta i doradztwa dla globalnych klientów. Praca zdalna, outsourcing i platformy cyfrowe sprawiły, że umiejętności stały się wymienne między granicami.

Ten eksport usług generuje walutę obcą bez zmienności cen towarów lub wysokich kosztów kapitałowych tradycyjnych przemysłów. Skalują się szybko i opierają się głównie na talentach i łączności.

Dla inwestorów ma to znaczenie. Wzrost oparty na usługach jest zwykle bardziej odporny i mniej cykliczny niż cykle napędzane zasobami. Kapitał ludzki staje się motorem ekonomicznym, a nie wskaźnikiem społecznym.

Rozwój człowieka jako infrastruktura

Rynki coraz częściej traktują rozwój człowieka nie jako wydatki na opiekę społeczną, ale jako infrastrukturę.

Edukacja, opieka zdrowotna, systemy szkoleniowe, tożsamość cyfrowa i infrastruktura fintech funkcjonują teraz jako fundamentalne platformy ekonomiczne. Bez nich produktywność stoi w miejscu. Z nimi całe sektory się rozwijają.

Kapitał prywatny już reaguje. Fundusze venture wspierają firmy zajmujące się technologią edukacyjną i technologią zdrowotną. Instytucje finansowania rozwoju wspierają programy kształcenia umiejętności. Korporacje inwestują bezpośrednio w ścieżki szkoleniowe, aby zabezpieczyć przyszłych pracowników.

Logika jest prosta: inwestowanie w ludzi generuje powtarzające się zyski.

Tak jak drogi umożliwiają handel, a elektrownie umożliwiają przemysł, wykwalifikowani i zdrowi pracownicy umożliwiają wszystko inne.

Zmiana w sile przetargowej

W miarę pogłębiania się kapitału ludzkiego pozycja negocjacyjna Afryki się poprawia.

Kraje, które kiedyś konkurowały głównie w zakresie surowców, mogą teraz konkurować w zakresie usług, innowacji i jakości siły roboczej. To zmienia sposób strukturyzacji globalnych partnerstw. Inwestorzy patrzą poza wydobycie w kierunku ekosystemów. Międzynarodowe korporacje szukają pul talentów, a nie tylko koncesji.

W świecie borykającym się ze spadkiem demograficznym i niedoborami umiejętności, siła robocza Afryki staje się rzadką wartością.

Talent staje się dźwignią.

Niedokończona agenda

Nic z tego nie jest automatyczne. Jakość edukacji pozostaje nierówna. Systemy opieki zdrowotnej są pod presją. Niedobory energii ograniczają produktywność. Bezrobocie wśród młodzieży pozostaje wysokie na wielu rynkach.

Dywidenda demograficzna musi być wypracowana poprzez politykę, inwestycje i reformę instytucjonalną. Bez dostosowania miejsc pracy i umiejętności wzrost populacji może stać się ciężarem, a nie przewagą.

Ale kierunek podróży jest jasny. Kontynent stopniowo przekształca populację w zdolności — a zdolności w produkcję.

Historia wzrostu Afryki nie jest już definiowana tylko przez to, co wysyła za granicę. Jest coraz bardziej definiowana przez to, co jej ludzie mogą budować, projektować, kodować i dostarczać.

Towary zawsze będą miały znaczenie. Jednak w dłuższej perspektywie najbardziej wartościowy zasób na kontynencie nie zostanie znaleziony pod ziemią.

Zostanie znaleziony w salach lekcyjnych, klinikach, centrach szkoleniowych i miejskich miejscach pracy.

I rynki w końcu zaczynają dostrzegać, że największym zasobem Afryki zawsze był kapitał ludzki.

Wpis Kapitał ludzki Afryki staje się jej najcenniejszym zasobem ukazał się pierwszy raz na FurtherAfrica.

Zastrzeżenie: Artykuły udostępnione na tej stronie pochodzą z platform publicznych i służą wyłącznie celom informacyjnym. Niekoniecznie odzwierciedlają poglądy MEXC. Wszystkie prawa pozostają przy pierwotnych autorach. Jeśli uważasz, że jakakolwiek treść narusza prawa stron trzecich, skontaktuj się z service@support.mexc.com w celu jej usunięcia. MEXC nie gwarantuje dokładności, kompletności ani aktualności treści i nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek działania podjęte na podstawie dostarczonych informacji. Treść nie stanowi porady finansowej, prawnej ani innej profesjonalnej porady, ani nie powinna być traktowana jako rekomendacja lub poparcie ze strony MEXC.