Wiadomość KOKO Networks do klientów z 31 stycznia nadeszła bez ostrzeżenia, ale dla wielu koniec zaczął się cztery miesiące wcześniej.
"Samahani [Przepraszamy] kliencie KOKO, z przykrością informujemy, że KOKO zamyka dziś działalność. Wkrótce poinformujemy o kolejnych krokach. Asante [Dziękujemy] za bycie częścią tej podróży" – napisała firma.
Dla ponad 1,5 miliona gospodarstw domowych w Kenii ta krótka wiadomość tekstowa oznaczała nagłe zakończenie tego, co stało się ich paliwem do gotowania.
Od końca listopada 2025 roku klienci otrzymywali przeprosiny i zapewnienia, że paliwo będzie wkrótce dostępne. Ale ostatnia sobota była końcem.
Agenci prowadzący punkty uzupełniania KOKO otrzymali podobną notatkę: "Z przykrością informujemy, że z powodu nieuniknionych okoliczności KOKO zostanie zamknięte od dzisiaj. Dziękujemy za współpracę."
Podczas gdy znaczna liczba rodzin, zwłaszcza w nieformalnych osiedlach, zbudowała swoje codzienne rutyny wokół bioetanolu KOKO na zasadzie płatności za użycie, wiele z nich przeszło już na alternatywy takie jak LPG, nafta i węgiel drzewny z powodu przerw w obsłudze.
Zamknięcie nastąpiło po prawie trzech miesiącach rosnących zakłóceń w dostawach związanych z niedoborem biopaliw, zgodnie z raportami w mediach społecznościowych i osobami, które rozmawiały z TechCabal. W grudniu długie kolejki były znanym widokiem przed stacjami uzupełniania KOKO w niektórych osiedlach w Nairobi, takich jak Mathare, gdzie startup zajmujący się czystym gotowaniem był popularny.
Kontrola punktowa przeprowadzona przez TechCabal w Athi River, Mlolongo i Kitengela — miastach satelitarnych około 20 kilometrów na wschód od Nairobi — potwierdziła, że punkty uzupełniania przez tygodnie, czasami prawie dwa miesiące, nie miały stałych dostaw etanolu.
"Kiedyś było to bardzo niezawodne" – powiedział Stephen Museu, pracownik Victory Shops, jednego z partnerów uzupełniania KOKO. "Od końca października rozpoczęły się opóźnienia, gdy ludzie czekali, a potem przestali przychodzić."
Pięciu pracowników w Msafiri, Wellsprings Home Supplies i Wa Faith MaliMali & Shop powiedziało TechCabal, że dostawa była nieregularna przez prawie trzy miesiące.
Dla sklepów, które polegały na ruchu klientów KOKO, zamknięcie to również cios dla dochodu. Wielu powiedziało TechCabal, że nie są pewni, czy "kolejne kroki" będą obejmować rekompensatę, alternatywne produkty, czy nic w ogóle.
Zamknięcie KOKO ujawnia podatność na zagrożenia w przejściu Kenii na czyste gotowanie.
Dążenie do alternatywnych paliw do gotowania zostało powiązane z finansowaniem klimatycznym i kredytami węglowymi, które nagradzają firmy za pomoc gospodarstwom domowym w odchodzeniu od paliw zanieczyszczających. Te kredyty mają na celu subsydiowanie tańszego paliwa dla konsumentów przy jednoczesnym przyciąganiu prywatnych inwestycji.
Ale system zależy od stałego finansowania, globalnych rynków węglowych i zaufania inwestorów — sił dalekich od kuchni w Kitengela. Gdy finansowanie się zawęża lub łańcuchy dostaw się psują, gospodarstwa domowe zostają narażone.
Nie ma tańszego rozwiązania zastępczego dla czystego gotowania dla większości rodzin. Gdy paliwo się skończyło, klienci tacy jak Ruth Mbula, handlowiec w Mlolongo, musieli sami zaabsorbować szok.
"Muszę gotować" – powiedziała Mbula. "Mam małą butlę gazową, a do rzeczy wymagających długiego gotowania mogę kupić węgiel drzewny."
KOKO była postrzegana jako dowód, że prywatny kapitał i technologia mogą przyspieszyć przejście na czyste gotowanie w Afryce. Kłopoty firmy ujawniają, jak trudny może być ten postęp, gdy pozostawiony jest prywatnym firmom.
Pozycjonowała się jako coś więcej niż startup; była rozwiązaniem w zakresie zdrowia publicznego i klimatu opakowanym w wygodę fintech. Założony w 2013 roku przez Grega Murraya w celu walki z wylesianiem napędzanym powszechnym użyciem węgla drzewnego, startup zebrał ponad 100 milionów dolarów w finansowaniu dłużnym i kapitałowym od inwestorów takich jak Verod-Kepple, południowoafrykański Rand Merchant Bank, Mirova i Microsoft Climate Innovation Fund.
Jego inteligentne liczniki pozwalały klientom kupować paliwo w małych dziennych ilościach, nawet za 50 KES (0,39 USD), czyniąc czyste gotowanie dostępnym dla gospodarstw domowych, które nie mogły sobie pozwolić na pełne butle LPG.
Napełnienie butli LPG o pojemności 6 kg kosztuje 1 100 KES (8,53 USD) w większości punktów sprzedaży, podczas gdy napełnienie 13 kg to 3 000 KES (23,25 USD), z wyłączeniem kosztów butli i palnika. Węgiel drzewny i nafta są najtańszymi opcjami, sprzedawanymi w małych ilościach i dostępnymi wszędzie. Ale są brudniejsze i często droższe z czasem.
W wielu dzielnicach Nairobi gospodarstwo domowe może wydawać 90 KES (0,7 USD) dziennie na węgiel drzewny — co odpowiada 2 700 KES (20,93 USD) miesięcznie — jednocześnie ryzykując wyższe koszty zdrowotne z powodu dymu wewnątrz pomieszczeń.
Gotowanie elektryczne działa dla niewielkiej mniejszości ze stabilnym zasilaniem i urządzeniami. Istnieją inni dostawcy etanolu, ale żaden nie działa na skalę KOKO ani z jego technologią płatności za użycie. Przejście może zmusić użytkowników do kupna nowych kuchenek lub pokonywania większych odległości — koszty, których wiele gospodarstw domowych nie może ponieść.
Punkty uzupełniania mówią, że klienci improwizują, mieszając paliwa w zależności od gotówki i dostępności. To pozwala utrzymać jedzenie na stole, ale niszczy pewność, którą oferowało KOKO.

