Chociaż większość ludzi postrzega CoinMarketCap (CMC) jako zwykłą stronę internetową z cenami tokenów, ja dostrzegłem w nim coś więcej — infrastrukturę do podejmowania decyzji. Ludzie odwiedzają CMC nie tylko po treści lub aby „śledzić autorów". Odwiedzają go, gdy mają wątpliwości: czy kupić, sprzedać, trzymać, czy wyjść z pozycji.
Jako analityk biznesowy i ekspert Web3, dość wcześnie zdałem sobie sprawę, że jeśli wiesz, jak być użytecznym w tym właśnie momencie, platforma zaczyna pracować dla ciebie. Nie jako sieć społecznościowa, ale jako warstwa dystrybucji na szczycie intencji handlowych.
Ten artykuł nie dotyczy personal brandingu w klasycznym sensie. Jest to analiza tego, jak działa uwaga na CoinMarketCap, dlaczego miliony wyświetleń są tam możliwe bez milionów subskrybentów i jak ta logika obecności doprowadziła do tego, że moje materiały są cytowane w globalnych mediach kryptowalutowych.
Mój start na CoinMarketCap był, delikatnie mówiąc, daleki od idealnego. Publikowałem swoje myśli w taki sam sposób jak na X (Twitter): analityczne tweety, ogólne obserwacje rynkowe, długoterminowe narracje. Popierałem to wszystko nietrendującymi hashtagami i nawet nie zawsze dodawałem tickery monet.
Rezultatem był niestabilny zasięg publiczności i uczucie, że platforma się nie opłaca. Wielu KOL zna to uczucie.
Punkt zwrotny nadszedł, gdy zadałem sobie proste pytanie: dlaczego ludzie w ogóle otwierają CoinMarketCap? Odpowiedź jest oczywista — nie ze względu na osobowość autora. Ale ze względu na kontekst konkretnego aktywa. CMC nie promuje ludzi. Promuje użyteczność w konkretnym momencie na rynku.
1. Weryfikacja — punkt, w którym zmienia się skala
Jeśli odłożymy na bok cały romantyzm, weryfikacja na CoinMarketCap nie dotyczy statusu, ale dostępu do dystrybucji. Po otrzymaniu statusu zweryfikowanego różnica stała się zauważalna niemal natychmiast:
Mój praktyczny wniosek jest prosty: bez weryfikacji grasz w inną grę. Z nią platforma zaczyna postrzegać cię jako źródło, a nie tylko użytkownika.
2. Model dystrybucji: nie „kim jesteś", ale „gdzie się pojawiłeś"
Jedną z największych iluzji jest przekonanie, że zasięg na CMC zależy od liczby subskrybentów. W praktyce to prawie nigdy nie działa.
Główne źródła wyświetleń są tutaj inne:
Ludzie widzą twój post nie dlatego, że cię śledzą, ale dlatego, że w tym momencie badają konkretne aktywo. To fundamentalna zmiana w myśleniu. Krótko mówiąc: CoinMarketCap to platforma napędzana intencją, a nie obserwującymi.
3. Treści, które naprawdę przyciągają miliony
Pracując z platformą, zauważyłem wyraźny wzorzec: CoinMarketCap bardzo dobrze „odczytuje" użyteczność treści do podejmowania decyzji.
Najstabilniejsze wskaźniki to:
Abstrakcyjne refleksje i historie oderwane od bieżącego rynku pokazują najgorsze wyniki.
To jest logiczne. Publiczność CoinMarketCap jest w trybie podejmowania decyzji. Jeśli twoja treść zmniejsza niepewność, algorytm to nagradza.
4. Czas jest ważniejszy niż doskonały tekst
Na CoinMarketCap szybkość często przewyższa głębię. Bycie pierwszym z jasną, zrozumiałą opinią jest prawie zawsze bardziej skuteczne niż bycie drugim z doskonale wypolerowaną analityką. Tak zwane „gorące godziny" — okresy, gdy aktywność w kanałach tokenów osiąga szczyt — odgrywają kluczową rolę. Wejście w to okno może prowadzić do wielokrotnego wzrostu wyświetleń. Moja zasada robocza jest prosta: rynek nie będzie czekał, aż edytujesz swój tekst.
5. Gdy wyświetlenia spadają, to nie koniec
Spadki wyświetleń zdarzają się każdemu. I najczęściej nie jest to „kara" od algorytmu, ale sygnał od publiczności. Najczęstszym błędem jest zatrzymanie się lub rozpoczęcie obwiniania platformy.
Moje podejście jest odwrotne:
CoinMarketCap ceni tych, którzy przyciągają uwagę, a nie tych, którzy biernie na nią czekają.
Przez długi czas pracowałem z CoinMarketCap, stopniowo eksperymentując z różnymi formatami i podejściami do treści, analizując zachowania publiczności i reakcje algorytmu. Z czasem miliony wyświetleń przestały być tylko liczbami — stały się aktywem reputacyjnym, które przyniosło namacalne rezultaty. Na pierwszym etapie czołowe giełdy kryptowalutowe zaczęły do mnie podchodzić z ofertami współpracy, co ostatecznie doprowadziło do tego, że zostałem partnerem ds. listingu i usług instytucjonalnych w WhiteBIT, a także partnerem afiliacyjnym i listingowym w MEXC, BingX i Bitunix.
Ale to był tylko pierwszy krok: moje komentarze i analizy stopniowo zaczęły być cytowane przez media światowe, potwierdzając wartość moich ekspertowych treści. To dzięki CoinMarketCap moje materiały zaczęły pojawiać się w takich publikacjach jak:
CoinMarketCap nauczył mnie jednej rzeczy: wpływ nie jest budowany na obserwujących, jest budowany na użyteczności. Pojaw się, gdy rynek podejmuje decyzje, spraw, aby twoje spostrzeżenia były wykonalne, a platforma — i publiczność — wzmocnią cię. Miliony wyświetleń stają się czymś więcej niż liczbami; stają się wiarygodnością, możliwościami i miejscem przy stole w globalnych rozmowach o kryptowalutach.
W kryptowalutach, timing i trafność często przewyższają sławę. CMC to nie tylko strona z cenami — to scena dla tych, którzy wiedzą, jak być naprawdę użytecznym, gdy to się najbardziej liczy.
From Zero Followers to Millions of CoinMarketCap Views: My Crypto Journey został pierwotnie opublikowany w Coinmonks na Medium, gdzie ludzie kontynuują rozmowę, podkreślając i odpowiadając na tę historię.


