Protestujący przeciwko aborcji, którzy przybyli do Waszyngtonu na Marsz dla Życia, znaleźli się w epicentrum superrozprzestrzeniania odry, według urzędników służby zdrowia.
Tysiące zwolenników życia przybyło na marsz i koncert 23 stycznia na National Mall, a teraz Departament Zdrowia D.C. poinformował o licznych przypadkach tej potencjalnie śmiertelnej choroby w tygodniach po wydarzeniu, donosi The New Republic.
"Marsz jest dużym wydarzeniem dla konserwatystów religijnych, w tym roku przyciągając polityków takich jak wiceprezydent JD Vance, spiker Izby Reprezentantów Mike Johnson i republikański kongresmen Chris Smith," według The New Republic. "Wielu po prawej stronie sprzeciwia się szczepieniom, niektórzy powołując się na względy religijne, co czyni marsz możliwym ogniskiem zakażeń odrą."
W USA trwają dwa duże ogniska epidemii, w tym jedno w Karolinie Południowej, gdzie stan ma największą epidemię w Ameryce od 2000 roku oraz drugie w Teksasie, które spowodowało, że ośrodek detencyjny ICE dla rodzin w zeszłym tygodniu został poddany kwarantannie.
Urzędnicy służby zdrowia powiedzieli, że ognisko odry związane z Marszem dla Życia mogło rozprzestrzenić się przez różne obszary tranzytowe, takie jak lotnisko Ronald Reagan National Airport i stacja Union Station. Spośród zgłoszonych zakażonych osób, odwiedzili oni również Catholic University of America i Narodowe Sanktuarium Niepokalanego Poczęcia.
"DC Health został powiadomiony o wielu potwierdzonych przypadkach odry, których nosiciele odwiedzili wiele lokalizacji w dystrykcie będąc zakaźnymi," poinformował departament w komunikacie prasowym w niedzielę. "DC Health informuje osoby, które były w tych miejscach, że mogły być narażone na zakażenie."
Zarówno Karolina Południowa, jak i Teksas, miejsca innych ognisk odry, "są rządzone przez republikanów i są domem niezliczonych przeciwników szczepień," donosi The New Republic.
"Marsz dla Życia gromadzi ludzi z prawicowych obszarów całej Ameryki w jednym mieście i nie jest szokujące, że wynikiem była epidemia. Szokujące jest to, jak bardzo republikanie obecnie u władzy wciąż podważają powrót do powszechnych szczepień, pozostawiając innych urzędników publicznych błagających ludzi o zaszczepienie się," według tego źródła.

