Prezydencja Donalda Trumpa ma już na koncie ofiary śmiertelne. „Naprawdę czujemy się jak zwierzyna łowna, polują na nas jak na zwierzęta" – powiedział nieudokumentowany pracownik rolny z VenturyPrezydencja Donalda Trumpa ma już na koncie ofiary śmiertelne. „Naprawdę czujemy się jak zwierzyna łowna, polują na nas jak na zwierzęta" – powiedział nieudokumentowany pracownik rolny z Ventury

Widziałem wędrujące 'kluby łowieckie' zabijające dzieci ulicy w Kolumbii. Niedobrze mi, że dzieje się to tutaj

2026/02/11 20:46
5 min. lektury

Prezydencja Donalda Trumpa ma teraz na koncie ludzkie ofiary śmiertelne.

Widziałem ten film wcześniej. Albo przynajmniej wiem, do czego prowadzi.

Pod koniec lat 80. i na początku lat 90. spędziłem sporo czasu w Kolumbii w imieniu niemieckiej międzynarodowej organizacji pomocy humanitarnej, z którą współpracuję od ponad połowy mojego życia. Opowiedziałem tę historię w mojej książce o tych doświadczeniach, Droga Proroka, szczegółowo opisując jeden z „klubów łowieckich", na który natknąłem się w Bogocie.

Byli to głównie mężczyźni pochodzenia europejskiego (biali) z klasy średniej, wielu z nich to policjanci po służbie, którzy nocą wychodzą w kamuflażach z karabinami wysokiej mocy i sprzętem noktowizyjnym, by polować na ciemnoskórych „los gamines" – milion lub więcej ulicznych dzieci, które dopuszczają się drobnej (i często poważnej) przestępczości w mieście.

Potem idą pić i imprezować, świętując swoje zabójstwa. Niektóre kluby mają nawet nazwy, takie jak „łowcy jeleni" (cazadores de ciervos).

„Kluby łowieckie" to moje określenie (i mojego gospodarza w Bogocie); w tamtej epoce to, co robili ci mężczyźni, nazywano „czystkami społecznymi" lub „limpieza social", a oprócz zabijania dzieci atakowali również bezdomnych, pracowników seksualnych, osoby LGBTQ, narkomanów i innych, których określali jako „niepożądanych".

Jak zauważyła Amnesty International w komunikacie prasowym z 1993 roku:

Ale kluby łowieckie Kolumbii z lat 80. i 90. były niczym w porównaniu z tym, co Trump, Miller, Homan, Noem i inni prowadzą dziś w Ameryce.

Od czasu, gdy Trump przejął ich operacje, zabili co najmniej 40 osób, zarówno w swoich tak zwanych „ośrodkach detencyjnych", jak i na ulicach naszych miast, i uwięzili ponad 70 000 mężczyzn, kobiet i dzieci w ponad 230 obozach koncentracyjnych. A Trump właśnie odciął finansowanie usług medycznych dla tych w obozach, więc można się spodziewać, że liczba ofiar śmiertelnych szybko wzrośnie.

W przeciwieństwie do „ochotników" w Bogocie, bandyci Trumpa są dobrze opłacani, zarabiając do 200 000 dolarów, wliczając premie za podpisanie umowy, nagrody i inne świadczenia.

I mogą wychodzić na polowanie!

  • Na przykład nadzorujący agent Straży Granicznej Charles Exum podobno chwalił się swoim kolegom z klubu łowieckiego ICE, że kiedy zastrzelił Miramara Martineza w podmiejskiej dzielnicy Chicago Brighton Park, było „5 strzałów, 7 dziur". Następnego dnia podzielił się ze swoimi kumplami z ICE wiadomością tekstową: „Fajnie. Jestem gotowy na kolejną rundę 'pierdol się i przekonaj'."
  • Po pięciokrotnym postrzeleniu Renee Good za to, że śmiała mu powiedzieć „miłego dnia", członek klubu łowieckiego ICE Jonathan Ross nazwał ją „pieprzą suką".
  • A kiedy dwóch bandytów ICE zamordowało Alexa Prettiego, przewrócili jego ciało, by policzyć dziury po kulach, podczas gdy pobliski agenci śmiali się i klaskali.

Podobnie jak członkowie klubu łowieckiego w Bogocie, dzisiejsi członkowie klubu łowieckiego ICE — pod pozorem prawa i za aprobatą sędziego Sądu Najwyższego Bretta Kavanaugha oraz przy aplauzie wyższych urzędników Trumpa — wybierają ludzi na podstawie tego, jak ciemna jest ich skóra, i rutynowo wyważają drzwi do domów ciemnoskórych ludzi lub wyciągają ich z samochodów przed atakowaniem, a nawet zabijaniem.

I podczas gdy członkowie klubu łowieckiego w Bogocie tylko czasami noszą maski lub kominiarki, aby ukryć swoją tożsamość, członkowie klubu łowieckiego ICE mogą robić to przez cały czas.

Ameryka — przynajmniej przez ostatnie kilka pokoleń — zawsze uważała się za lepszą od tego.

Te kluby łowieckie ICE nie działają w tajemnicy. Noszą (ukryte) odznaki. Otrzymują pensje z twoich i moich podatków. Żartują o morderstwach i przemocy w swoich wiadomościach tekstowych. Pozują do zdjęć ze swoimi ofiarami.

I wiedzą — absolutnie wiedzą — że wpływowi ludzie będą ich chronić. W końcu wiceprezydent Stanów Zjednoczonych twierdził, że mają „absolutny immunitet" przed ściganiem.

Ale ta ochrona działa tylko wtedy, gdy reszta z nas milczy.

Kluby łowieckie Kolumbii nie zniknęły (w dużej mierze), ponieważ doznały moralnego przebudzenia. Skończyły się, gdy społeczeństwo w końcu powiedziało nie i wymusiło odpowiedzialność. A kraj dziś wzdryga się za każdym razem, gdy ta historia jest opowiadana. Historia mówi nam jednoznacznie, jak kończy się tego rodzaju hańba.

Każde nowoczesne społeczeństwo, które normalizuje „polowania" na biednych, ciemnoskórych, nieudokumentowanych lub politycznie niewygodnych, w końcu odkrywa, że kulturowo akceptowalna definicja „niepożądanych" wciąż się rozszerza.

Dziś są to ciemnoskórzy migranci. Jutro będą to biali protestujący (już to zaczęli, budując bazę danych „terrorystów krajowych", którzy ich filmują, a nawet cofając im dostęp do TSA PreCheck). Potem dziennikarze (właśnie przeprowadzili nalot na dom reporterki Washington Post Hannah Natanson). Potem sędziowie (aresztowali sędzię Hannah Dugan).

Potem każdy, kto nie będzie klaskał wystarczająco głośno.

Kolumbia nauczyła się tej lekcji w trudny sposób. Tak samo jak Niemcy, Chile i Argentyna. Podobnie amerykańskie Południe po Rekonstrukcji, kiedy „posse" i „nocni jeźdźcy" byli chwaleni jako patrioci, dopóki w latach 50. i 60. w końcu nie przyznaliśmy sobie, kim naprawdę byli i nie zrobiliśmy z tym czegoś.

Ale oto znów tu jesteśmy.

Ludzie prowadzący dzisiejsze kluby łowieckie ICE mogą czuć się teraz nietykalny. W końcu ludzie tacy jak oni zawsze tak się czują. Ale historia zachowuje dowody i jest całkowicie bezlitosna wobec tych, którzy decydują się polować na ludzi.

  • Thom Hartmann jest bestsellerowym autorem New York Timesa i prowadzącym program rozmów SiriusXM. Jego Substack można znaleźć tutaj.
Okazja rynkowa
Logo ConstitutionDAO
Cena ConstitutionDAO(PEOPLE)
$0.006253
$0.006253$0.006253
+1.42%
USD
ConstitutionDAO (PEOPLE) Wykres Ceny na Żywo
Zastrzeżenie: Artykuły udostępnione na tej stronie pochodzą z platform publicznych i służą wyłącznie celom informacyjnym. Niekoniecznie odzwierciedlają poglądy MEXC. Wszystkie prawa pozostają przy pierwotnych autorach. Jeśli uważasz, że jakakolwiek treść narusza prawa stron trzecich, skontaktuj się z service@support.mexc.com w celu jej usunięcia. MEXC nie gwarantuje dokładności, kompletności ani aktualności treści i nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek działania podjęte na podstawie dostarczonych informacji. Treść nie stanowi porady finansowej, prawnej ani innej profesjonalnej porady, ani nie powinna być traktowana jako rekomendacja lub poparcie ze strony MEXC.