FSC nakazuje pięciominutowe kontrole sald, automatyczne wyłączniki awaryjne i miesięczne audyty na koreańskich giełdach kryptowalut po błędzie wypłaty Bithumb na kwotę 40 mld USD.
Podsumowanie
- Koreański regulator finansowy zmusi giełdy do uzgadniania sald użytkowników z zasobami on-chain co pięć minut po wielomiliardowym błędzie wypłaty Bithumb.
- Nowy system dodaje automatyczne wstrzymanie handlu w przypadku poważnych rozbieżności, miesięczne audyty zewnętrzne i ujawnienia publiczne według aktywów, pchając giełdy w kierunku kontroli ryzyka w stylu bankowym.
- Regulatorzy twierdzą, że działanie zamyka 24-godzinne luki w uzgadnianiu ujawnione przez Bithumb i może stać się szablonem dla globalnych reform infrastruktury rynku kryptowalut.
Komisja Usług Finansowych Korei Południowej (FSC) nakazała wszystkim krajowym scentralizowanym giełdom wdrożenie automatycznego pięciominutowego uzgadniania między księgami wewnętrznymi a rzeczywistymi saldami portfeli do końca maja, po tym jak błędna dystrybucja przez Bithumb około 40 miliardów dolarów w Bitcoin ujawniła systemowe błędy kontroli. Nakaz pojawia się po tym, jak regulatorzy odkryli, że trzy z pięciu głównych platform w kraju nadal prowadziły 24-godzinne kontrole sald, narażając użytkowników na niewykryte niedobory. Urzędnik FSC powiedział, że organ „przygotował system ciągłego uzgadniania sald, aby umożliwić natychmiastowe działanie w przypadku pojawienia się rozbieżności", dodając, że pięciominutowy interwał został ustalony „w świetle średnich czasów przetwarzania i obciążenia systemu".
Reforma następuje po lutowej promocji, w której pracownicy Bithumb „błędnie wprowadzili jednostkę jako 'Bitcoin'", wysyłając 2 000 BTC na osobę zamiast planowanej nagrody pieniężnej w wysokości 2 000 wonów i tworząc szacowaną rozbieżność na poziomie 62 bilionów wonów (około 39,9 miliarda dolarów). Bithumb później przyznał, że „nie zdołał przestrzegać podstawowych zasad platform obrotu aktywami wirtualnymi: stabilności i integralności", przepraszając klientów i zobowiązując się do pełnej rekompensaty za straty związane z paniczną sprzedażą. Według późniejszych oświadczeń Bithumb, giełda zamroziła dotknięte konta w ciągu około 20 minut i zobowiązała się do przywrócenia wszystkich sald klientów, w tym 110% zwrotu dla tych, którzy sprzedali w oknie krachu.
Zgodnie z dyrektywą FSC, giełdy muszą wdrożyć zautomatyzowane systemy, które stale porównują księgowane aktywa klientów z zasobami w gorących i zimnych portfelach, rejestrują każdą kontrolę i automatycznie wstrzymują handel, gdy „wykryte zostaną duże rozbieżności". Wymóg wyłącznika awaryjnego ma na celu sformalizowanie bezpieczników, których wiele platform albo nie miało, albo obsługiwało ręcznie – lukę, która zdaniem regulatorów przyczyniła się do opóźnionych reakcji podczas incydentu Bithumb.
Zestaw przepisów zaostrza również zewnętrzny nadzór, podnosząc przeglądy księgowe z kwartalnych do miesięcznych i wymagając od firm ujawnienia ilości aktywów przechowywanych w każdym portfelu, zamiast pojedynczego wskaźnika pokrycia. Konta wysokiego ryzyka i ręcznych wypłat muszą być oddzielone, z „weryfikacją krzyżową przez stronę trzecią" i wielopoziomową autoryzacją dużych transferów w celu zmniejszenia ryzyka wewnętrznego i operacyjnego. Urzędnicy planują włączyć środki do szerszego projektu ustawy o aktywach wirtualnych, rozszerzając regulacyjną inicjatywę, która wcześniej skupiała się na ochronie użytkowników w przypadku niewypłacalności giełd.
FSC już zbadała lokalne opłaty transakcyjne i praktyki pożyczkowe w ramach działań mających na celu obniżenie kosztów i ograniczenie ryzyka dla krajowych użytkowników kryptowalut. Bithumb ze swojej strony poinformował regulatorów, że będzie w pełni współpracować i unowocześni swoje systemy dzięki „ulepszonym procesom weryfikacji aktywów, wieloetapowym zatwierdzeniom płatności i wdrożeniu systemu zabezpieczeń opartego na AI do całodobowego monitorowania nietypowych transakcji".
Źródło: https://crypto.news/south-korea-orders-real-time-checks-at-crypto-exchanges-after-bithumbs-40b-error/







